Koniec epoki w KGE

Swoją pierwszą gotową spółkę sprzedałem 30.06.2013 roku. Nosiła ona wdzięczną nazwę OSKOB sp. z o.o. i była jedną z pięciu, które założyłem w pierwszej fali. Pamiętam wszystkie szczegóły dotyczące tej transakcji. Sprzedaż odbyła się w sobotę (był to chyba jedyny taki przypadek w historii). Byłem tak zdeterminowany, aby dokonać pierwszej transakcji, że obdzwoniłem kilkudziesięciu notariuszy (to nie przesada), aż w końcu trafiłem na takiego, który dał się ubłagać, aby przyjść do kancelarii w sobotę, na godzinę, specjalnie dla nas. I tak to się zaczęło. Od tamtego dnia do momentu, kiedy piszę te słowa sprzedanych zostało łącznie 2353 gotowych spółek. Do tego w zapasie mamy jeszcze 224 spółki. Łącznie daje to 2577 gotowych spółek, w których byłem lub wciąż jestem Prezesem Zarządu. Podejrzewam, że w KRS jestem pod tym względem absolutnym rekordzistom:-)

Nic nie może jednak wiecznie trwać i także moja chęć bycia prezesem zarządu w gotowych spółkach również stopniowo się w ostatnich kilkunastu miesiącach wyczerpywała, aż dotarłem do punktu, gdzie powiedziałem sobie – BYŁO MIŁO, ALE JUŻ WYSTARCZY. Tak więc, po 11 latach i 4 miesiącach rezygnuję z dalszego pełnienia funkcji Prezesa Zarządu w gotowych spółkach.

Powód tej decyzji da się sprowadzić do jednego punktu – pełnienie tej roli zżera mnóstwo czasu, który wolałbym poświęcić na inne aktywności. Raz, że przyjemniejsze i dające więcej satysfakcji, a dwa zdecydowanie bardziej produktywne. Bycie Prezesem Zarządu w gotowych spółkach konsumowało mój czas na dwa sposoby. Pierwszy to podpisywanie wszelkich dokumentów kilkuset spółek rocznie (głównie przy zakładaniu, ale też np. roczne sprawozdania finansowe). To, choć bardzo irytujące, dałoby się jeszcze przeżyć. Drugi sposób, w który gotowe spółki zżerały mi bezproduktywnie czas to oczywiście przesłuchania. Większość kupujących prowadzi po zakupie normalne, mniej lub bardziej udane biznesy. Niestety nie wszyscy kupujący mają uczciwe zamiary. I choć jest ich mniejszość (powiedziałbym 10-15%) to przy liczbie prawie 2500 sprzedanych spółek jest ich już na tyle dużo, by przesłuchania w sprawach tych spółek skutecznie uprzykrzały życie. Nie jest to coś z czym bym sobie mentalnie nie radził (w końcu ciągnąłem to przez ponad 11 lat), ale to, ile czasu mnie to kosztuje przestało być dla mnie akceptowalne. Wolę czas i energię, która w to idzie poświęcić na dalszy rozwój BIURA29 i PG.

Podsumowując więc, spółki założone w październiku były ostatnimi z moim udziałem jako Prezesa Zarządu. Żadna inna taka spółka nie będzie już założona. Nie oznacza to, że rezygnuję ze sprzedaży gotowych spółek. Jeżeli się da chciałbym utrzymać tą działalność (oprócz bezpośredniego zarobku na sprzedaży, jest to dobre źródło dopływu klientów zarówno do biura wirtualnego, jak i rachunkowego). Aby sprzedaż gotowych spółek mogła być kontynuowana będę musiał dla nich znaleźć w moje miejsce „zewnętrznego” Prezesa Zarządu. Jeżeli to się uda, po pewnych modyfikacjach, będziemy dalej handlować gotowymi spółkami. Jeżeli natomiast się to nie powiedzie to po sprzedaży 224 spółek, które zostały jeszcze w zapasie dalsza sprzedaż zostanie zamknięta. Tegoroczna średnia (28,5 spółki na miesiąc) pozwala oszacować, że posiadany zapas wystarczy jeszcze na 7-8 miesięcy sprzedaży (tak do wakacji 2025 r.).

Jestem jednak optymistom w tym zakresie. Jak mi się wydaje wiele firm z branży, działa właśnie w takim modelu. Ogólnie, jeżeli chodzi o profil kandydata to musi to być osoba zaufana (a więc najlepiej z polecenia), taka która nie zniknie z dnia na dzień, będzie stale dostępna do podpisywania dokumentów i najlepiej zamieszkała w Poznaniu (w tym zakresie można ewentualnie pójść na ustępstwo). Oczywiście taka osoba musi być gotowa na to, że będzie wzywana na przesłuchania w charakterze świadka.

Współpraca odbywa się będzie na podstawie umowy zlecenie podpisanej pomiędzy KGE, a daną osobą. Na podstawie tej umowy KGE powierzy pełnienia funkcji Prezesa Zarządu w spółkach, w których jest jednym wspólnikiem, a które są przygotowywane do sprzedaży. Wynagrodzenie, o którym myślałem to 400 zł brutto od spółki. Płatne w 2 ratach: 200 zł brutto za miesiąc, w którym spółka została założona oraz 200 zł brutto za miesiąc, w którym spółka została sprzedana. Jeżeli więc w danym miesiącu będzie zakładanych 30 spółek oznacza to kwotę 6000 zł brutto. Jeżeli do tego sprzeda się 28 (średnia z tego roku) to mamy dodatkowe 5600 zł brutto. Łącznie w takim przykładowym miesiącu byłoby to więc 11 600 zł brutto dochodu. Oczywiście żadnej gwarancji co do liczby zakładanych i sprzedanych spółek dać nie mogę. Są to jednak realne liczby oparte na statystykach z tego roku.

Gdybyście przypadkiem znali osoby, które byłyby zainteresowane taką rolą to będę wdzięczny za przekazanie kontaktu. Jeżeli będziecie potrzebować więcej informacji na ten temat – pozostaję do dyspozycji.

PS. Cały czas będę prezesem w prostych spółkach akcyjnych, czy też spółkach niemieckich. Zmiana dotyczy spółek z o.o.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *